Wynik spotkania Pogoń Lębork – Jaguar Gdańsk

10 października odbyło się spotkanie 11. kolejki IV ligi. Na stadionie w Lęborku Pogoniści zremisowali z przeciwnikiem z Gdańska 0:0.

0
źródło foto: Pogoń Lębork

10 października odbyło się spotkanie 11. kolejki IV ligi. Na stadionie w Lęborku Pogoniści zremisowali z przeciwnikiem z Gdańska 0:0.

Spotkanie na murawie w Lęborku upłynęło pod znakiem wielu okazji do zdobycia goli, niestety żadna z nich nie doszła do skutku. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.

Dla wszystkich zebranych kibiców zaskoczeniem mogło być ustawienie zawodników na boisku. Trener Waldemar Walkusz postanowił wypróbować czegoś nowego, co zdążył testować w pucharowym spotkaniu w Cewicach. Na prawe skrzydło powędrował Artur Formela, na szpicy przez cały mecz operował Przemysław Kostuch.

Jako pierwsi celnie na bramkę uderzyli goście. W 7. minucie Roman Zalov pociągnął lewą stroną i groźnie uderzył na bramkę Labudy. W odpowiedzi Artur Formela chybił nad poprzeczką. Zaraz potem po akcji z lewej strony zawodnik Jaguara uderzył w poprzeczkę. W pierwszej połowie goście zyskali optyczną przewagę na boisku.

Po zmianie stron najlepszą akcję meczu zyskał w 52. Przemysław Kostuch. Dogranie z prawej strony od Iwańskiego „Kosti” chciał zakończył efektownymi nożycami. Niestety piłka z ogromną siłą minimalnie minęła słupek bramki. 55. minuta to ofiarna obrona Patryka Labudy po której piłka odbiła się jeszcze od słupka. Ostatnie kilkadziesiąt minut meczu upłynęło pod znakiem lawinowych ataków obu drużyn.

Trener Pogoni tak podsumował to spotkanie:

– Biorąc pod uwagę okazje bramkowe to Jaguar mógł mieć takich sytuacji ciut więcej, aczkolwiek były to sytuacje takie po walce, wywalczone w polu karnym. Czystą sytuację w drugiej połowie miał Kostuch, gdzie złożył się do przewrotki. Myślę, że gdyby głową piłkę zaatakował mógł to zakończyć bardziej skutecznie. Jednemu i drugiemu zespołowi zależało dziś by nie stracić bramki. Czekaliśmy niczym bokser przyczajeni, tak samo wyglądał Jaguar. Wydaje się, że oba zespoły szanują ten punkt i trzeba go przyjąć z pokorą, cieszyć się z tego co osiągnęliśmy. Ja powiem tylko, że przyjechał do nas chyba najlepszy zespół w tej rundzie i to nie przypadek, że Jaguar tak gra w tej rundzie. To bardzo solidny zespół. Widać, że jest to drużyna a nie zlepek pojedynczych ludzi. Myślę, że jest on bardziej wyrównany na poszczególnych pozycjach niż nasz zespół. Grę Kostucha z przodu trzeba przeanalizować. Cieszę się, że taką decyzję w tym meczu podjąłem. „Kosti” starał się podjąć równorzędną walkę z kapitanem Jaguara Maciejem Pietruszewskim. Gdyby był na jego miejscu inny zawodnik, jak np. Artur Formela, który jest wysoki ale nie ma takiej masy to pewnie byśmy mogli mniej dziś z przodu zrobić. Obecność Kostucha zapewniła, że walka przynosiła efekt, nie odbijaliśmy się od muru. „Kosti” miał zgrywać te piłki, były takie dwa takie momenty gdy Formela starał się startować do piłki, gdyby szybciej, to miałby dogodne sytuacje. Przy tej postawie zawodników Jaguara było ciężko coś zrobić z przodu. Myślę, że Przemek zdał egzamin na tej pozycji -podsumował Waldemar Walkusz.

Kilka słów dodał również trener przeciwnej drużyny, Marek Szutowicz:

– Z przebiegu meczu jedna i druga drużyna stworzyła swoje sytuacje, które mogły być piłką meczową. W pierwszej połowie mieliśmy kilka takich sytuacji, które nie ukrywam, mogliśmy lepiej rozegrać. W drugiej połowie mieliśmy jedną taką klarowną sytuację, gdzie nie udało się naszemu zawodnikowi pokonać bramkarza. Pogoń też miała swoje okazje. Mecz i remis uważam za zasłużony wynik dla dwóch stron. Może lepiej operowaliśmy piłką, prowadziliśmy grę, ale zabrakło tej dokładności w tym ostatnim podaniu. Wtedy moglibyśmy się pokusić o zwycięstwo. Na tak ciężkim terenie jakim jest Lębork 1 punkt jest cenny. Udało nam się zrewanżować za zeszły rok, kiedy przegraliśmy tu 4:1. To był mecz o jedną bramkę. Jeżeli my byśmy strzelili tą bramkę to wydaje mi się, że byśmy to dowieźli do końca. Gdyby Pogoń strzeliła bramkę to pewnie mecz by się skończył zwycięstwem gospodarzy. Trenersko mecz mi się podobał, jeżeli chodzi o organizację gry czy grę w defensywie całej mojej drużyny. Tutaj jesteśmy zadowoleni, że zagraliśmy zero z tyłu. Zabrakło może trochę kreatywności z przodu. Uważam, że mecz dla koneserów piłki na tym poziomie mógł się podobać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj