To była zacięta walka. Skończyła się remisem

Wyjazdowy punkt znad morza w sobotę, 19 września przywiozła drużyna Pogoni. Gospodarze z MKS Władysławowo postawili trudne warunki i mimo gry w osłabieniu, po czerwonej kartce Pawła Rasmusa w 20 minucie spotkania zdołali zremisować.

0

Wyjazdowy punkt znad morza w sobotę, 19 września przywiozła drużyna Pogoni. Gospodarze z MKS Władysławowo postawili trudne warunki i mimo gry w osłabieniu, po czerwonej kartce Pawła Rasmusa w 20 minucie spotkania zdołali zremisować.

Pierwsi bramkę strzelili gospodarze. W 12 minucie Przemysław Szymański skutecznie zamknął głową wrzutkę w pole karne, wyprowadzając MKS na prowadzenie.
20 minuta to ostry faul Pawła Rasmusa na Przemysławie Kostuchu, za który gracz MKS-u otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Gra w przewadze dawała nadzieję na zmianę wyniku, choć trzeba przyznać, że poukładana drużyna trenera Sobiesława Przybylskiego umiejętnie radziła sobie bez jednego gracza. Tuż przed przerwą szansę bramkową miał Kozerkiewicz, lecz piłka po wślizgu bocznego obrońcy minęła blisko słupek. Zawodnik ten zastąpił w 40 minucie kontuzjowanego Kwaśnika.

W przerwie doszło do zmiany młodzieżowców. Mającego żółtą kartkę Okroja zastąpił Franciszek Stenka. Druga połowa dla Pogoni była lepsza, także za sprawą zmiany w ustawieniu. Do ataku poszedł Kostuch, który wraz z Formelą stanowili duet dwóch napastników.

Wyrównanie przyszło w 51 minucie po skutecznym strzale Alaksandra Atanackovicia z ładną asystą Franka Stenki. To już szósta bramka „Aleksa” w sezonie. Swoje sytuacje mieli też uderzający nad bramką Stenka, Formela któremu niewiele zabrakło by czysto uderzyć, czy wreszcie Atanacković, który trafił w słupek. Tuż przed końcowym gwizdkiem dobrą okazję na bramkę miał też wracający po kontuzji Musuła.

Wynik nie uległ jednak zmianie. MKS – Pogoń 1:1. Za tydzień w Lęborku podejmujemy Anioły Garczegorze.

– We Władysławowie straciliśmy dziś dwa punkty, a nie zdobyliśmy jednego. To bardziej kuriozalna strata niż ta w Pelplinie. Waliliśmy głową w mur i niewiele z tego wynikało. Zwycięstwo było w naszym zasięgu – mówił po meczu Waldemar Walkusz, trener Pogoni.

 – Z przebiegu spotkania, po szybkiej czerwonej kartce Rasmusa i grze przez 70 minut w osłabieniu, remis trzeba uszanować. Patrząc na sytuacje boiskowe jest to sprawiedliwy wynik. Chciałem pogratulować swojemu zespołowi za zaangażowanie, wolę walki, serce i zdrowie zostawione na boisku, a zespołowi gości i trenerowi życzyć powodzenia w następnych spotkaniach ligowych – komentował mecz Sobiesław Przybylski, trener MKS-u.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj