Pomóż Danielkowi uciec przed ciemnością

Życie 6-letniego Danielka zmieniło swój tor w jednej sekundzie.  Po urodzeniu spędził w szpitalu około dwóch miesięcy na kompleksowych badaniach, które wskazywało, na to, że chłopiec może zostać "roślinką". Potrzebne jest wsparcie finansowe, które pozwoli Danielkowi uciec przed utratą wzroku.

0
źródło foto: zrzutka.pl

Życie 6-letniego Danielka zmieniło swój tor w jednej sekundzie.  Po urodzeniu spędził w szpitalu około dwóch miesięcy na kompleksowych badaniach, które wskazywały na to, że chłopiec może zostać „roślinką”. Potrzebne jest wsparcie finansowe, które pozwoli Danielkowi uciec przed utratą wzroku.

Jesteś w stanie wyobrazić sobie taki dzień, w którym masz masę obowiązków w szkole lub w pracy, budzisz się rano nie potrafiąc zrobić choćby jednego kroku, a w dodatku przed oczyma widzisz ciemność i zdany jesteś tylko na swoich bliskich i samego siebie? Właśnie taka sytuacja spotkała małego Danielka z Katowic.

12 kwietnia 2014 roku tuż po narodzinach Danielka jego rodzice musieli znieść kompleksowe badania, które wykazały krwawienie śródczaszkowe czwartego stopnia, niedorozwój ciała modzelowatego, niedorozwój sierpa mózgu, oraz niedorozwój nerwów wzrokowych. W tamtym momencie ich życie obróciło się o 180 stopni.

– Daniel odkąd wyszedł ze szpitala, niemal każdego dnia jest rehabilitowany na różnych płaszczyznach przed doświadczonych rehabilitantów. Rehabilitacja nerwu wzrokowego to ciągła praca w domu, polegająca na pokazywaniu świetlnych gadżetów oraz prób skupienia wzroku dziecka na specjalnie przystosowanych animacjach świetlnych. Każdego dnia widzimy poprawę. Niestety… na dzień dzisiejszy, wciąż funkcjonuje w przestrzeni jako dziecko niewidome z poczuciem światła. Każdego dnia pracujemy aby mózg nie wyłączył całkowicie funkcji widzenia oraz aby wyciągnąć 200% możliwości z nerwu wzrokowego Daniela – informują rodzice chłopca.

Ważną rolę w życiu malca jest również rehabilitacja ruchowa, nad którą prężnie pracują każdego dnia. Od dwóch lat Danielek jest pod opieką słynnego Profesora Ernsta Muldaszewa, pod którego okiem przechodzi leczenie operacyjnie w klinice okulistycznej w Ufie.

Na pierwszym wyjeździe Daniel został poddany operacji na oba oczka. Kolejny wyjazd wiązał się z operacją prawego oka i małą operacją na lewe oko, a przy trzecim wyjeździe dużą operacją na lewe oko i małą na prawe. Już po drugiej operacji u chłopca pojawiła się reakcja na światło.

– Gdy wychodzi z domu od razu relacjonuje światło słońca, kiedy robimy zdjęcie wspomina o fleszu. Na efekty trzeciej operacji jeszcze czekamy, ponieważ regeneracja nerwu wzrokowego następuje do pół roku po operacji – mówią rodzice Danielka.

Małego Danielka czeka jeszcze szereg operacji i dużo pracy rehabilitacyjnej wzroku, aby mógł widzieć. Rodzice nie tracą nadziei, ale proszą o wsparcie finansowe, ponieważ leczenie jest bardzo kosztowne.

– Chcielibyśmy, aby Danielek zaraz po wybudzeniu z operacji wszystko widział i opowiedział nam to co widzi, ale to niestety jest niemożliwe… Daniel nie jest w stanie opisać nam tego, co ma przed oczami, ponieważ tego nie zna i nie rozumie. Na dzień dzisiejszy jest w stanie opisać nam tylko światło. Do nas i naszych terapeutów należy teraz nauczenie Daniela tego, co widzi, że kolor, który ma przed oczami jest np. biały, a inny jest np. czarny. To wiele godzin trudnej dla Daniela pracy, gdzie musi dopiero stworzyć swoje mapki pamięciowe – wyznają rodzice.

Zbiórkę można wesprzeć TUTAJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj