Dziś Halloween. Jakie kostiumy wybierają lęborczanie?

Dziś Halloween - święto przez jednych uwielbiane, przez drugich zaś tępione. Sprawdziliśmy, czy mieszkańcy Lęborka biorą w nim czynny udział oraz jakie kostiumy najchętniej wybierają.

0

Dziś Halloween – święto przez jednych uwielbiane, przez drugich zaś tępione. Sprawdziliśmy, czy mieszkańcy Lęborka biorą w nim czynny udział oraz jakie kostiumy najchętniej wybierają.

Rozpoczął się sezon na wypożyczanie kostiumów. Dziś mamy Halloween, następnie Jasełka, Mikołajki, Nowy Rok i Karnawał. Jak często po przebrania sięgają Lęborczanie?

– Niestety Halloween z każdym rokiem staje się coraz mniej popularny. Dzieci nie przebierają się, bo księża szerzą pogląd, że to zakazane święto. Jednak ogólnie rzecz biorąc, kostiumy wypożyczane są bardzo często. Jeśli nie na karnawał, to z okazji urodzin, wieczorów panieńskich, a nawet wesel. Klienci są wymagający, wybierają kostiumy najlepszych jakości i chcą, żeby były jak najbardziej podobne do oryginału – mówi Anna Gołębiowska-Rusak, właścicielka jednej z wypożyczalni kostiumów w Lęborku.

W Lęborku jest szeroki wybór kostiumów, jednak coraz częściej sięga się po przebrania kościelne.

– Stroje kościelne są bardzo popularne. Najczęściej tego typu kostiumy wybierane są przez młodzież na Nowy Rok. Mają duży dystans do religii, więc nikt nie czuje się urażony. Sytuacja wygląda trochę inaczej ze strony osób starszych. W zeszłym roku na przykład przyszły do nas 4 dziewczyny i wszystkie chciały być zakonnicami. Często młodzi ludzie przebierają się w ten sposób grupami, na przykład biskup i gromadka zakonnic. Całe ekipy kościelne – informuje Anna Gołębiowska-Rusak.

Dzieci zazwyczaj sięgają po kostiumy z produkcji Disney’a. Dorośli po przebrania często wybierają się wspólnie. Pracownicy wypożyczalni nie ukrywają, że to właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa.

– Mężczyźni chcą sięgać po Elvisa Presleya albo tradycyjne stroje hiszpańskie. Jednak gdy przychodzą ze swoimi kobietami, to one dyktują warunki ubioru. Mieliśmy ostatnio parę, która przebrała się za pszczołę i trutnia. Była też sytuacja, gdzie pani przez 2 godziny przymierzała 40 peruk i jej wybranek nie wytrzymał presji. Wyszedł i powiedział, że będzie czekał w domu. Takich zabawnych kłótni małżeńskich było kilka. Mieliśmy też nietypowe życzenia. Na przykład ktoś chciał być choinką, papryką, a nawet lamą – śmieje się właścicielka jednej z wypożyczalni kostiumów w Lęborku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj