Jak się ma kartuski groundhopping? Na Wyjazdowym Szlaku z Bartkiem

Jego celem jest oglądanie meczy piłkarskich na jak największej ilości stadionów i boisk. O nietypowym hobby, jakim jest groundhopping, rozmawialiśmy dziś z Bartkiem.

0

Jego celem jest oglądanie meczy piłkarskich na jak największej ilości stadionów i boisk. O nietypowym hobby, jakim jest groundhopping, rozmawialiśmy dziś z Bartkiem.

Bartek ma 22 lata i od urodzenia mieszka w Kartuzach. Jego hobby jest groundhopping, czyli zajęcie polegające na odwiedzaniu i oglądaniu wydarzeń sportowych, w tym przypadku piłki nożnej, na różnego rodzaju obiektach.

– Turystyką stadionową zajmuję się od trzech lat. Pomysł narodził się podczas oglądania meczu naszej polskiej ekstraklasy. Wtedy naszła mnie myśl, że zamiast oglądać mecz w telewizji, chciałbym być na trybunach i odczuwać emocje, towarzyszące tamtejszym kibicom – mówi Bartek.

– I gdy zrealizowałeś swój plan, groundhopping podbił Twoje serce.

– Tak, ja po prostu kocham sport. Obecnie nie wyobrażam sobie swojego życia bez wyjazdów w Polskę czy też za granicę, jest to w pewnym sensie uzależnienie. Często wiąże się to z wieloma wyrzeczeniami, nigdy jednak nie żałuję.

– O groundhoppingu mało się słyszy w naszym regionie. Dlaczego?

– Niestety, w naszym regionie groundhopping nie jest popularny. Jesteśmy bardzo „ubodzy” w porównaniu do innych województw. Na mecze lokalnych drużyn przychodzi garstka ludzi, a jest to spowodowane atrakcyjnością spotkań. Mam tu na myśli samą oprawę meczy. W innych regionach jest catering, oprawa muzyczna, mówiąc krótko jest prawdziwa organizacja. Na Pomorzu tego nie ma i dlatego tak mało ludzi interesuje się wydarzeniami sportowymi. 

– Czy to hobby pochłania dużo czasu?

– Moja pasja często wymaga spędzenia sporo czasu przy telefonie i komputerze. Analizuję kto gra, kiedy oraz jak tam dojechać i gdzie się zatrzymać. Kilka razy wyjeżdżałem na mecze za granicę. Napewno nie jest to trudne zajęcie, po prostu wymaga poświęcania czasu, a to oznacza, że trzeba to lubić.

– Groundhopping przynosi jakieś korzyści finansowe?

– Turystyka stadionowa to nieodrębna już część mojego życia. Jednak jest to pasja, z której nie czerpię żadnych korzyści finansowych. Warto zaznaczyć, że Polsce jest kilku groundhopperów, którzy są sponsorowani choćby przez znane zakłady bukmacherskie. Ja jeszcze takiej propozycji nie otrzymałem. 

– A co powiesz o korzyściach niematerialnych?

– Jeżeli chodzi o doświadczenia, to jest to świetny sposób na poznawanie świata i innych kultur. Podczas swoich wypraw często natrafiam na niestandardowe sytuacje. Jedna z nich to ciepłe przyjęcie mojej osoby w Belgradzie w Serbii. W marcu tego roku uczestniczyłem na słynnych „Derbach Belgradu” pomiędzy Crvena Zvezda a Partizanem Belgrad. Podczas meczu miałem na sobie kurtkę z orzełkiem. W pewnym momencie podeszło do mnie czterech Serbów, którzy zaprosili mnie po meczu do baru. Podkreślali tam, że mają ogromny szacunek do Polaków, a w pewnym momencie cały lokal zaczął skandować „Polska!” – to było naprawdę miłe! Jeśli chodzi jeszcze o coś niestandardowego to warta uwagi jest też moja wizyta na stadionie Serbskiego klubu FK Vozdovac. Jest on niezwykły z tego względu, że mieści się na dachu centrum handlowego. To tak, jakby grali w piłkę na dachu Galerii Bałtyckiej w Gdańsku.

– Można gdzieś śledzić Twoje nietypowe przygody?

– Założyłem bloga „Na Wyjazdowym Szlaku” i tam można śledzić moje poczynania. Są tam relacje z meczy, informacje o podróżach, ciekawostki i wiele więcej. Można go zobaczyć TUTAJ.

– Jak zachęciłbyś ludzi z Twojego regionu do spróbowania groundhoppingu?

– Polecam rozpocząć od zapoznania się ze stronami, na których można znaleźć wszystkie mecze, które są danego dnia rozgrywane w Polsce. Następnie zaopatrzyć się w aplikacje, dzięki którym będziemy wiedzieli, jak dostać się z punktu A do punktu B. Ułatwione zadanie napewno mają osoby, które podróżują autem. Warto pojechać na jeden mecz, poczuć klimat, atmosferę i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy to jest hobby, któremu mogę poświęcić dużo czasu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj